Ta strona ma ograniczoną obsługę przeglądarki. Zalecamy przejście na Edge, Chrome, Safari lub Firefox.
Gratulacje! Twoje zamówienie kwalifikuje się do bezpłatnej wysyłki Nowa formuła Acne Skin! 💫 Teraz z laktoferyną, karczochem i probiotykami dla jeszcze lepszych efektów ✅

-10% na pierwsze zamówienie 🤍 Zapisz się do naszego newslettera i odbierz zniżkę!

Jak zniwelować rumień utrwalony - case study

Jak zniwelować rumień utrwalony - case study

         Pracując jako kosmetolog wiem, że wszelkie zmiany, stany zapalne oraz niedobry, z którymi się mierzymy mogą wpływać bezpośrednio na wygląd i kondycję cery. Dlatego w swojej pracy stawiam przede wszystkim na diagnostykę (odnalezienie przyczyny problemu to naprawdę połowa sukcesu), dobraną pielęgnację oraz wsparcie organizmu od wewnątrz. Jako kosmetolog, uważam, że jedynie takie holistyczne podejście może przynieść satysfakcjonujące efekty.

         W artykule zostanie omówiony przypadek podopiecznej, która zgłosiła się do mojego gabinetu w październiku ubiegłego roku z utrwalonym rumieniem na twarzy. Po wnikliwym wywiadzie oraz konsultacji postanowiłyśmy podejść do problemu kompleksowo: wprowadzając odpowiednią pielęgnację oraz suplementację, aby wesprzeć organizm od wewnątrz. W trakcie naszej wizyty przekazałam również wszelkie zalecenie obejmujące wskazówki dietetyczne, redukujące wpływ stresu na życie pacjentki oraz ogólne wskazówki higieniczne, jak na co dzień dbać o skórę z rumieniem. 

Rumień utrwalony - opis przypadku

         Pacjentka zgłosiła się do gabinetu kosmetologicznego z problemem utrwalonego rumienia na skórze twarzy. Zmiany najbardziej zauważalne były na policzkach oraz w górnej okolicy brwi. Dodatkowo, podczas konsultacji, zgłaszała problem z nadwrażliwością skóry oraz towarzyszącym uczuciem ściągnięcia i podrażnienia. Jak się okazało, rumień to pozostałość zakażenia lamblią. Początkowo pacjentka borykała się z problemami związanymi z bardzo silnymi bólami żołądka, jednak badania (m.in. gastroskopia) nic nie wykazały. Na początku 2023 roku została zalecona diagnostyka w kierunku pasożytów, ponieważ objawom pokarmowym zaczęły towarzyszyć również zmiany skórne: silny rumień oraz pokrzywka. Pacjentka dostała antybiotyk oraz leki mające na celu zmniejszyć stan zapalny w żołądku. Trafnie dobrana terapia przyniosła ulgę, natomiast problemy skórne pozostały. Również lekarz chorób zakaźnych, u którego pacjentka się leczyła, potwierdził, że objawy zewnętrzne mogą z nią pozostać jeszcze na długo. Podopiecznej zostały przepisane leki antyhistaminowe, który przynosiły lekką ulgę, zwłaszcza uśmierzały świąd.  Moja podopieczna zwróciła również szczególną uwagę, na fakt, że przed zakażeniem lamblią jej cera była praktycznie bezproblemowa.

 

 

Plan terapii

         Ze względu na zgłaszane objawy szczególnej wrażliwości skóry (co zostało potwierdzone przeze mnie podczas badania palpacyjnego, obrazowego oraz w lampie Wood’a), początkowo terapia opierała się na odbudowie bariery hydrolipidowej i wzmocnieniu mikrobiomu. Pielęgnacja domowa została oparta na produktach, które wspierały cerę. Postawiłyśmy na delikatny produkt do mycia, tonik z probiotykami, krem odżywczy oraz ochronę przeciwsłoneczną (fotoprotekcja jest istotnym elementem zewnętrznej walki z utrwalonym rumieniem). Dodatkowo, już w pierwszej fazie terapii, włączyłyśmy wsparcie od wewnątrz. Do dotychczasowej suplementacji (witaminy D, B12 i kwasu foliowego) dobrałyśmy kwasy omega 3-6-9, leki wspierające układ pokarmowy (jest to bardzo ważne, zwłaszcza po antybiotykoterapii, którą wcześniej przeszła pacjentka) oraz preparat Redness Skin, który dokładnie celował w nasz problem, czyli utrwalony rumień.

Wsparcie dermosuplementacją Redness Skin

         Zastosowany dermosuplement Redness Skin zawiera szereg substancji, które pomogły złagodzić wewnętrzne źródła objawów. Przede wszystkim zależało nam na zmniejszeniu uwalniania histaminy (pacjentka dostała również wskazówki, których starała się przestrzegać, dotyczące produktów spożywczych, które mogą wpływać na uwalnianie tej aminy):

  • Kwercetyna z ekstraktu z perłowca japońskiego - posiada silne właściwości przeciwzapalne oraz antyoksydacyjne, wpływa na przyspieszenie procesów gojenia, a także chroni przed działaniem promieniowania UV, ogromną zaletą kwercetyny jest zmiejszenie uwalniania histaminy, dzięki czemu poprawia się również szczelność naczyń krwionośnych (jest to szczególnie ważne w przypadku rumienia),
  • Ekstrakt z owoców aceroli - źródło cennej witaminy C, która oprócz silnych właściwości przeciwutleniających, wpływa na naczynia krwionośne, wzmacnia je, zmniejsza przepuszczalność oraz zapobiega powstawaniu obrzęków,
  • Witamina K2 MK7 - wzmacnia naczynia krwionośne i poprawia mikro cyrkulację naczyń krwionośnych. Jej niedobór związany jest ze skłonnością do tworzenia zasinień oraz upośledzonym gojeniem ran.
  • Kwas hialuronowy - ze względu na odczuwalne silnie podrażnienie oraz odwodnienie cery mojej pacjentki, suplementacja kwas hialuronowego pomogła poprawić nawilżenie, a także zmniejszyła przeznaskórkową utratę wody,
  • Ekstrakt z pestek winorośli - silny przeciwutleniacz, chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, a także wpływa na szczelność i poprawę elastyczności naczyń krwionośnych. 

         Po upływie ok. 3/4 tygodni od wprowadzenia pierwszego etapu terapii oraz uzyskaniu satysfakcjonujących rezultatów, jeśli chodzi o jakość i wzmocnienie bariery hydrolipidowej, do pielęgnacji został włączony kwas azelainowy oraz delikatny peeling enzymatyczny (wykonywany raz na dwa tygodnie). Rezultaty, które udało nam się osiągnąć obejmują okres do października 2023 roku do stycznia 2024 roku. Zostały one wypracowane suplementacją, zamianami w diecie oraz odpowiednio dobraną pielęgnacją. W kolejnych miesiącach mamy rozpocząć serię zabiegów profesjonalnych, które dopełnią całość.

 

 

Product Image

Jednolita skóra bez pękających naczynek i rumienia

Redness Skin


Efekty i wnioski

         Dzięki samozaparciu, a także przestrzeganiu zaleceń, klientce udało się osiągnąć satysfakcjonujące efekty o wiele szybciej niż przewidywał to lekarz. Dowidzi to, że tylko i wyłącznie działając kompleksowo (zarówno od wewnątrz, jak i zewnątrz) możemy osiągnąć najlepsze rezultaty. Przypadek pacjentki dowodzi, jak ważna jest diagnostyka i szukacie przyczyny problemu. Dzięki temu, że podopieczna wykonała wszelkie zalecone przez lekarza badania, udało się postawić trafną diagnozę. Antybiotykoterapia oraz leki pomogły pozbyć się pasożyta i wewnętrznych dolegliwości, ale dopiero odpowiednia pielęgnacja i wsparcie od wewnątrz pozwoliły zapomnieć pacjentce o problemie. 

Przed i po

 


 

Author Image

KOSMETOLOG Martyna Radziejewska

EKSPERT KOSMETOLOGII

 

Koszyk

Gratulacje! Twoje zamówienie kwalifikuje się do bezpłatnej wysyłki Brakuje 300 zł do darmowej dostawy.
Produkty nie są już dostępne do zakupu