Ta strona ma ograniczoną obsługę przeglądarki. Zalecamy przejście na Edge, Chrome, Safari lub Firefox.
Gratulacje! Twoje zamówienie kwalifikuje się do bezpłatnej wysyłki Nowa formuła Redness Skin! 💫 Teraz z wąkrotką azjatycką i kasztanowcem dla jeszcze lepszych efektów 🌺

-10% na pierwsze zamówienie 🤍 Zapisz się do naszego newslettera i odbierz zniżkę!

Problemy skórne

Chcesz skomentować wygląd mojej twarzy? Nie dziękuję

„Też miałam problemy ze skórą w twoim wieku”. „Czy próbowałaś już maści X”. „Te pryszcze to masz od jedzenia słodyczy”. Znacie to? Na pewno.

Komentarze dotyczące naszego wyglądu, czy zachowania słyszymy bardzo często. Nawet całkiem obce nam osoby na przystanku, w autobusie, sklepie, czy w parku uzurpują sobie prawo do oceny tego, jak się ubieramy, malujemy, odżywiamy, czy dbamy o skórę. Przypadkowi ludzie udzielają nam dobrych rad, uznając, że wiedzą lepiej, czego nam potrzeba.

Jak radzić sobie z niechcianymi komentarzami? Jak wyznaczyć „linię demarkacyjną” naszej samooceny? Ale także, jak samemu nie oceniać zbyt powierzchownie innych ludzi?

Mylące pierwsze wrażenie

O nie, koło niego nie usiądę w pociągu. Wystarczyło jedno spojrzenie na siedzącego pod oknem mężczyznę w średnim wieku, bym podjęła nieodwracalną decyzję, że nie chcę spędzić podróży pociągiem zamknięta z nim w przedziale.

Co mnie zniechęciło? Nie wiem. Zapach potu, zmięte ubranie, grymas twarzy? Odwróciłam się na pięcie i zmieniłam wagon.
Pierwsze wrażenie to potężna broń, w jaką wyposażyła nas ewolucja. Dzięki niemu możemy podejmować szybkie decyzje, bazując na „szufladkowaniu” bodźców, jakie do nas docierają.   Przed milionami lat w ten sposób unikaliśmy ciemnych jaskiń, spotkań z lwem i pobratymcami uzbrojonych w maczugę. Dziś na podstawie około jedenastosekundowego spojrzenia formułujemy opinię na temat drugiej osoby.

Pierwsze wrażenie – efekt aureoli

Pierwsze wrażenie może nam pomagać i szkodzić. Badania, przeprowadzone między innymi przez kanadyjskich i amerykańskich psychologów, potwierdziły, że ludzie kurczowo trzymają się pierwszego wrażenia, nawet gdy kolejne doświadczenia dobitnie pokazują, iż pierwotny osąd był mylny. Jeśli więc uznamy przy pierwszym spotkaniu kogoś za gbura to nawet gdy spotkamy go w parku radośnie bawiącego się z dziećmi, nie zmieni to naszego poglądu na jego temat.

Podobnie działa „efekt aureoli”. Przystojnych ludzi z zewnętrznymi oznakami statusu ocenimy przy pierwszym spotkaniu jako mądrzejszych i sympatyczniejszych niż są w rzeczywistości.

I odwrotnie. Osoby, które potrafią czarować przy pierwszym spotkaniu, niekiedy „jadą na dobrej opinii”, uchodzi im wszystko na sucho, tylko dlatego, że wywarły świetne pierwsze wrażenie.

Osądzanie innych na podstawie wyglądu

Schematyczne osądzanie innych na podstawie wyglądu ma miejsce nie tylko w czasie pierwszego spotkania. Niekiedy, nawet dobrzy znajomi czy bliscy uzurpują sobie prawo do komentowania naszego wyglądu, wychodząc z założenia, że „wiedzą lepiej”, czego nam potrzeba. I nie zawsze są świadomi, że ich słowa mogą nas ranić. Mam koleżankę z pracy, która zawsze, gdy wchodzimy rano do biura, ocenia to, jak jesteśmy ubrane i umalowane. Ostatnio powitała mnie słowami „nareszcie się uczesałaś”. Zabolało mnie to bardzo i cały dzień myślałam, jak jej się odgryźć – opowiada 27-letnia Iza z Krakowa. – Ona uważa, że mówi nam komplementy, ale one wcale nie sprawiają mi przyjemności. Prawdę mówiąc, nie cierpię tych jej uwag. 

Body shaming

Zawstydzanie poprzez komentowanie wyglądu innych bez ich wyraźnej prośby ma swoje określenie – to body shaming. Statystyki są bezwzględne. Z badań przeprowadzonych przez Fit Rated wynika, że ponad 90 proc. kobiet spotkał body shaming. Nie mniej przerażające są wnioski, do jakich doszli badacze z brytyjskiej organizacji Girlguiding. Okazuje się, że body shaming dotyka już nawet siedmioletnich dziewczynek. Co gorsza, oprawcami są najczęściej najbliższe nam osoby. Biorący udział w badaniu przyznali, że negatywny komentarz na temat wyglądu najczęściej dotknął ich ze strony mamy.

Niechciane, choć często wygłaszane w dobrej wierze komentarze o wyglądzie dotyczą także często stanu naszej skóry. Ewelina od pięciu lat walczy z trądzikiem hormonalnym. – Mam już szczerze dosyć ciągłych porad typu: mam świetnego dermatologa, albo „czy a próbowałaś już maści X”? Mam ochotę warknąć „to nie twoja sprawa” ale przez grzeczność kiwam tylko głową – opowiada zdenerwowana Ewelina. – To, że mam pryszcze na twarzy, nie znaczy, że się nie leczę. Jest wręcz odwrotnie ale dlaczego muszę się wszystkim z tego tłumaczyć?

Błąd atrybucji

To, że tak pochopnie oceniamy wygląd czy zachowanie innych osób i nie szczędzimy im dobrych rad psychologowie, tłumaczą jako błąd atrybucji. Polega on na tym, że przeceniamy stopień, w jakim zachowanie ludzi – a zwłaszcza ich sukcesy i porażki – odzwierciedlają ich charakter. Nie doceniamy zaś tego, w jakim stopniu działania ludzi są skutkiem kontekstu sytuacyjnego. Inaczej mówiąc, na podstawie małego fragmentu, na przykład stanu skóry, mamy już opinię na temat charakteru jego autora. Gdy widzimy osoby z chorobami skóry, zakładamy że ta osoba nie umie o siebie zadbać, jest flejtuchem i nic nie wie o pielęgnacji. Koleżanka w rozmiarze 44? Pewnie jest leniwa, obżera się, nie wie, od czego zacząć odchudzanie.

Jak unikać błędu atrybucji? Pierwszym krokiem jest świadomość jego istnienia, która pozwoli nam spojrzeć na problem poprzez pryzmat sytuacji. Należy też zadać sobie pytanie: “Jak ja zachowałbym się w dokładnie takiej samej sytuacji?”, a następnie znaleźć to, co z pozoru jest nie widoczne, czyli wszystkie czynniki, które mogą wpłynąć na takie, a nie inne zachowanie jednostki. A najlepiej po prostu ugryźć się w język.

Wyznacz wyraźnie granice

No właśnie, jak sobie radzić z tego typu niechcianymi komentarzami i radami? Warto poćwiczyć kilka odpowiedzi, które pomogą wyraźnie wyznaczyć nasze granice.

Możemy powiedzieć:

  • Wybacz ale nie chcę rozmawiać na ten temat
  • Mnie się podoba to, jak wyglądam
  • Nie rozumiem, dlaczego w ogóle mamy rozmawiać na temat mojego wyglądu?
  • Jeszcze jeden tego rodzaju komentarz sprawi, że nasza rozmowa zaraz się zakończy
  • Wydaje mi się, że nie pytałam cię o opinię na temat mojego wyglądu.
  • Mój wygląd jest mogą sprawą i proszę o powstrzymanie się od jakichkolwiek komentarzy na jego temat
  • Dziękuję za radę ale nie mam ochoty z niej korzystać. Porozmawiajmy proszę o czymś innym.
  • Dlaczego właściwie myślisz, że powinnaś komentować mój wygląd?
Redaktor, uwagai na temat wyglądu

Iwona Dominik

REDAKTOR

Koszyk

Gratulacje! Twoje zamówienie kwalifikuje się do bezpłatnej wysyłki Brakuje 300 zł do darmowej dostawy.
Produkty nie są już dostępne do zakupu